Kwiecień się kończy. Miesiąc ten bardzo szybko mi minął. Pewnie dlatego, że miałam "ręce pełne roboty". Trzy tygodnie byliśmy sami tylko ja, mąż i dzieci. Wszystkie obowiązki spadły na nas. Poza tym, więcej czasu spędziliśmy ze sobą. Narodziło się w naszych głowach wiele nowych pomysłów, które chcemy wcielić w życie. Oboje cieszymy się na zmiany jakie chcemy zaprowadzić w naszym domu i wokół niego. Pierwsze kroki zostały poczynione. Zlikwidowaliśmy część płotu, który oddzielał podwórko od lasu. Teraz rolę takiego ogrodzenia spełnia szpaler tui i modrzewi.
Kolejny plan, na który niezmiernie się cieszę to kuchnia. Miały być zmienione tylko fronty w szafkach, ale poszliśmy dalej;) , szukamy kafli na naszą nową kuchnię. Ale się zagalopowałam.
Lecę pakować torbę na wyjazd. Jutro bladym świtem wyjeżdżamy na wybrzeże, w planach spacer po plaży i odwiedziny u licznej rodziny męża.
| Ten ptaszek wije sobie gniazdko na naszym tarasie |
| A tak wygląda podwórko bez płotu |
| Pliszka na czereśni |
Dzisiaj rano za domem w leśnych kałużach buszowała para kaczek.
Pozdrawiam i życzę ciepłych dni. Mam cichą nadzieję, że jednak będzie cieplej jak prognozują meteorolodzy ;)
Piękne widoki, pozazdrościć;)
OdpowiedzUsuńDziekuje
Usuńpięknie się prezentuje ten stojak!
OdpowiedzUsuńgdzie dorwałaś te papiery!!??
były w brązach też?
a ja dziś wyciągnęłam serwetę od Ciebie :)
ptaków u nas też co nie miara...nie znam wszystkich...haha rozpoznaję dzięcioły, dudki, kosy, szpaki, jaskółki, pliszki...parka bażantów i 2 młode się przechadzają codziennie rano przed naszymi oknami :) widoki super!!
Pozdrawiam Agnieszko!!
Manufaktura Dobrych Klimatow, brazowych nie bylo. Przyroda jest piekna.
OdpowiedzUsuńPiękne miejsce....aż miło popatrzeć. U mnie kosy uwiły w tym roku gniazdo. Od świtu słyszę śpiewy:)))Pozdrawiam serdecznie, miłego odpoczynku!
OdpowiedzUsuńDziekuje za odwiedziny i rowniez zycze milej majowki!
Usuń