Mamy KREDENS! Jeszcze troszkę czasu upłynie zanim stanie w docelowym miejscu. Narazie trzeba nad nim trochę popracować. Ma wiele ubytków, jak go widziałam pierwszy raz kilka miesięcy temu w stodole wśród innych starych mebli. Od razu mówiłam, że nie, bo dużo trzeba w niego włożyć pracy. A ja sama to nie czuję się na siłach, a mąż ze względu na swoje płuca poprostu nie może. Ale tak go urzekł ten mebel, że tydzień temu po raz kolejny pojechał i kupił go. Dodatkowo dostał inny, mniejszy kredens z myślą wykorzystania niektórych elementów.
A tutaj ten drugi:
Myślę, że troszkę postoją te kredensy nim "nabiorą mocy" ;). Szafa stała 8 lat zanim ją wyczyściliśmy i dostała nowe drzwi i teraz zdobi jeden z naszych pokoi. Mam jednak taki plan żeby w wakacje zacząć czyścić ten kredens.
Dodatkowo dostałam stojak do choinki. W pierwszej chwili myślałam, że to naczynie do pieczenia. :)
Znalazłam chwilkę i pooglądałam Wasze blogi a teraz zmykam do ogrodu! Piękne słońce dzisiaj świeci!
Udały się zakupy, będą śliczne meble.Jak nie może małżonek znieść pylenia, to są preparaty do usuwania starych powłok ,z którymi sobie i Ty świetnie poradzisz, pozdrawiam
OdpowiedzUsuń