Wiem, że to już jesień za oknem.
Nawet po dzisiejszym mroźnym poranku można by rzec, że zima tuż tuż, ale mi zebrało się na ciepłe wspomnienia.
Wakacje zaczęły się dla mnie na koniec maja. Przyjechała moja Mama i Siostra ze swoją córką. Cieszyłam się ich obecnością. Spędziłyśmy niezapomniane chwile, które bardzo szybko nam minęły. Przyleciały na I Komunię Świętą Szymona. Był to dla nas wyjątkowy dzień i dość stresujący.
Nawet po dzisiejszym mroźnym poranku można by rzec, że zima tuż tuż, ale mi zebrało się na ciepłe wspomnienia.
Wakacje zaczęły się dla mnie na koniec maja. Przyjechała moja Mama i Siostra ze swoją córką. Cieszyłam się ich obecnością. Spędziłyśmy niezapomniane chwile, które bardzo szybko nam minęły. Przyleciały na I Komunię Świętą Szymona. Był to dla nas wyjątkowy dzień i dość stresujący.
Chrzest bojowy przeszła nasza altana, bo w niej zorganizowaliśmy uroczysty obiad, na który przybyło ok. 50 osób. Pogoda nam dopisała. Było ciepło i słonecznie.
Później były wyjazdy krótsze i dłuższe. Odwiedzaliśmy dalszą i bliższą rodzinę oraz znajomych.
Zwiedziliśmy Wrocław, Częstochowę, byliśmy w ruinach zamku w Olsztynie niedaleko Pustelni Czatachowa.
Odwiedziliśmy też Warmię i Mazury. Zwiedziliśmy Mamerki, Gierłoż chodziliśmy po bunkrach. Najbardziej dzieci były zadowolone z pobytu w Mikołajkach w Aquaparku.
Lato minęło nam bardzo szybko. Zaczął się rok szkolny i wszystkie moje dzieci poszły do szkoły.
Zaczął się kolejny etap. Weronice ciężko było odnaleźć się w nowej sytuacji.
Nie chciała zostawać w szkole, ciężko było jej rozstać się z nami.
Chciała być z dziećmi, ale też chciała mieć kogoś z domowników przy sobie.
Ale jak to mówią początki zawsze są trudne.
Dzisiaj chodzi z wielką ochotą i czasem w sobotę pyta "Dlaczego dziś nie idę do szkoły?" :)))
Zaczął się kolejny etap. Weronice ciężko było odnaleźć się w nowej sytuacji.
Nie chciała zostawać w szkole, ciężko było jej rozstać się z nami.
Chciała być z dziećmi, ale też chciała mieć kogoś z domowników przy sobie.
Ale jak to mówią początki zawsze są trudne.
Dzisiaj chodzi z wielką ochotą i czasem w sobotę pyta "Dlaczego dziś nie idę do szkoły?" :)))
