Domek wśród brzóz

"Na starsze dzieci i ich nastawienie do bliźniego
wpływa w szczególny sposób
miłość rodzeństwa i domowa atmosfera."
Theodor Bovet

piątek, 30 marca 2012

"Palma bije nie zabije...."

"Palma bije nie zabije, bo za tydzień Wielki Dzień malowane jajko zjem!"



Pamiętam to z dzieciństwa. ... Zawsze starałam się wstać pierwsza i "wypalmować" wszystkich. 
W tym roku pierwszy raz zrobiłam sama Palemkę Wielkanocną i razem z dziećmi zaniesiemy ja w niedzielę do Kościoła.
Poza tym przeglądając gazety w poszukiwaniu jakiejś nowej i ciekawej dekoracji.  Znalazłam w WENIE pomysł na wieniec wielkanocny z bibułki. Julitka od razu zapaliła się, żeby go zrobić. No i jest!
Ptaszek troszkę mi nie wyszedł ;-)




Zostały nam do zrobienia pisanki, mamy kilka wydmuszek z poprzedniego roku, ale co roku robimy kilka nowych.

czwartek, 29 marca 2012

Lilak- bez- serweta ukończona!

Ukończyłam moją serwetkę i jestem z siebie zadowolona. 
Mniej ze zdjęć - nie oddają w pełni jej uroku. 
Stwierdzam, że poprzedni aparat, który niestety zepsuł się robił zdecydowanie lepsze zdjęcia. 
Co prawda nie jestem fotografem, ale widzę różnicę na zdjęciach, które robiłam poprzednim sprzętem 4 lata.










Robimy porządki w ogrodzie. Drzewka popodcinane, trawnik wygrabiony, pierwsze kwiaty kwitną.
 Wszystko oczywiście z udziałem i z pomocą dzieci. 




Poza tym mąż zrobił mi kilka skrzynek na kwiaty, wysiałam w nich lobelie, ostróżkę, poziomki i pokusiłam się o wysianie kolejny rok lawendy. Może uda mi się ją wyhodować w tym roku?
 Ale zanim je wysiałam to z radością wielką ozdobiłam je. Wyglądają tak:












Już mi wzeszło kilka sztuk i mam nadzieje, że będą pięknie rosły w tych skrzyneczkach. Kiepski ze mnie ogrodnik dlatego tak nad nimi drżę. Daru do hodowania kwiatów niestety nie mam.
 Z przykrością stwierdziłam, że nie przetrwała zimy róża na pniu choć była pod osłoną - chyba zmarzła.






piątek, 9 marca 2012

Idzie Pani Wiosna.

Idzie wiosna! Moje cebulki  krokusów, tulipanów, hiacyntów już poczuły ciepłe promyki słońca i wypuściły listki nad ziemię. Niebawem też pojawią się zawilce i będzie ślicznie biało u nas.
Kończę też w wolnych chwilach serwetę z wzorem bzu. Niewiele już zostało do zrobienia i myślę, że przed Świętami Wielkanocnymi skończę i pokażę.
Dzieci też już czują wiosnę. Słoneczko świeci i coraz częściej wychodzimy na podwórko. 
Wczoraj przyszedł rower, który zamówiliśmy na 7 urodziny Szymonka. Oczywiście od razu dziadek musiał go złożyć i odbyła się jazda próbna. Troszkę jesteśmy przeziębieni, ale nie miałam sumienia odmówić Szymonowi tej frajdy. 
Wczoraj też pojechaliśmy do szkoły zawieźć kwiaty dla Pani i koleżanek Szymona. (jestem jedną z "mam trójkowych"). Myślę, że sprawiliśmy im niespodziankę, bo zamiast tradycyjnych kwiatów były takie:




A tak dzieci pracowały:




Przy okazji zrobiliśmy też dwie karteczki wielkanocne.



Tydzień był pracowity, skończyliśmy też malować makietę pałacu i postacie, o których wspominałam w poprzednim poście.