Na górnej półce stoją książki dla dzieci, a na dole teraz te z kartonu.
Odnalazłam wśród tych książek, bardzo zniszczone stare egzemplarze bajek:
Hansa Christiana Andesena wydanie z 1972 roku (pamiętam, że znalazłam ją kiedyś u babci).
Marii Konopnickiej " O krasnoludkach i sierotce Marysi" ( nie od razu wiedziałam jaka to książka, bo na okładce starły się litery i brakuje 14 pierwszych stron); zawiera ona piękne ilustracje. Druga książka na zdjęciu to "Bajarka opowiada" Zbiór baśni całego świata wyd. 1985 roku
I moja ukochana "Ania z Zielonego Wzgórza" Lucy Maud Montgomery mocno sfatygowana, ale ukochana!
Znalazłam też gazetę Drużyna Zuchowe Wieści numer z kwietnia 1989 r. - nie wiedziałam nawet, że takie czasopismo wychodzi, pamiętam za to MIŚ i Świerszczyk, zbierałam miałam ich bardzo dużo, ale nie zachował się żaden. Podczas mojego pobytu w Warszawie siostry zrobiły porządki i wszystkie wyrzuciły. Jestem typem zbieracza gromadzę różne rzeczy miałam też kilkanaście płyt winylowych, które też "wyparowały" kiedyś pod moją nieobecność. Trudno!
A tak wygląda moja biblioteczka nad schodami. Jest częścią zabudowy schodów. Za nią znajduje się teraz sypialnia dziewczyn.
Widzę,ze nowy banerek u Ciebie.Wiele bym dała,żeby już tak pięknie było za oknem.Stare książki maja w sobie jakąś magię,tez często do nich zaglądam,pozdrawiam u mnie zima na całego
OdpowiedzUsuńMasz niesamowite skarby. Pozdrowionka :-)
OdpowiedzUsuń