Dwa dni temu wyjęłam maszynę do szycia, żeby obrzucić jeden obrus a raczej "cerato- obrus". I maszyna została do końca dnia. Mama jakiś czas temu przysłała mi kawałki, kawałeczki i kawały materiałów- różnych. Wyjęłam i zaczęłam dumać co z nich zrobić. Może lamperkin, może zasłony?
Oto co mi wyszło:
Poszewki
A z tego obrus, pasował idealnie na jeden ze stołów, które są w naszym domu.
Piękny materiał wyszukałaś na poduchy, bardzo ładne Ci wyszły,pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŁadny materiał, kolorystyka taka w moim stylu;)
OdpowiedzUsuń