Pod koniec roku podjęliśmy decyzję że mamy dość spania na materacu i osobno!
Mąż dokończył łóżko córek i "wyprowadziłam" je ze swojego materaca -ostatecznie udało mi się wyprowadzić jedną z córek starszą. Młodsza z racji tego, że jeszcze była przy piersi nie dała się.
Na Allegro znaleźliśmy łóżko, które ostatecznie pasowało pod wymiar naszego materaca i co najważniejsze podobało się nam. Postanowiliśmy, że położymy na nie białą patynę zrobimy niewielki decoupage i będzie super! Ale czasu zbytnio na odnowienie łóżka ani mąż, ani ja nie mamy teraz, odłożyliśmy to na lato. A łóżko wstawiliśmy takie jakie zostało przywieziona. Ale codziennie jak na nie patrzę utwierdzam się w przekonaniu, że MUSI być pobielone!
21 stycznia w dniu moich imienin podjęłam decyzję: poraz kolejny będę odstawiała Weronikę od piersi.
Prób było kilka pierwsza zaraz jak skończyła rok, kolejna jak miała 1,5 roczku i 2 latka.
Wszystkie kończyły się fiaskiem ja byłam umordowana, ona rozdrażniona i skutek był taki, że ja kapitulowałam. Kolejna próba podjęta 13 dni temu zakończyła się powodzeniem i utwierdziła mnie tylko w przekonaniu, że nic na siłę! I na nic zdały się książki z poradami typu" jak odstawić dziecko od piersi", "czy jak zachęcić malucha do siadania na nocnik" itd.
Doświadczenie w byciu mamą i podejmowanie prób to ważne, ale NIC NA SIŁĘ. Każde dziecko jest inne Szymon tuż po skończeniu roku został odstawiony bezboleśnie, a Julitka mając rok i dwa miesiące.
Weronika ma już inny temperament i osobowość i potrzebowała na to więcej czasu!
I tak zaczęliśmy kolejny rok i kolejny etap w naszym życiu, a wszystko dzięki łózkom.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz