Chyba nie sposób nie zauważyć jakie dziś Święto w radiu, telewizji i internecie od rana Walentynki.
I jak tu nie poddać się tej fali.
Szymon wczoraj zaniósł kartki dla swoich koleżanek, które wspólnie zrobiliśmy kilka dni wcześniej.
W tamtym tygodniu ze sweterka, który należał najpierw do Julitki, a potem do Weroniki zrobiłam "wdzianko" na poduszkę - gryczankę męża, i też wyszło walentynkowo.
Sweterek z jednej strony ma serduszko, poszłam tropem miłosnym, wycięłam literki i naszyłam z drugiej słowo KOCHAMY.
I jak tu nie poddać się tej fali.
Szymon wczoraj zaniósł kartki dla swoich koleżanek, które wspólnie zrobiliśmy kilka dni wcześniej.
W tamtym tygodniu ze sweterka, który należał najpierw do Julitki, a potem do Weroniki zrobiłam "wdzianko" na poduszkę - gryczankę męża, i też wyszło walentynkowo.
Sweterek z jednej strony ma serduszko, poszłam tropem miłosnym, wycięłam literki i naszyłam z drugiej słowo KOCHAMY.
A jakiś czas temu zamówiłam u Ateny z bloga Drewniana Szpulka 3 serduszka wczoraj je otrzymałam (tuż przed walentynkami).
Podobają się obdarowanym i ciągle zmieniają im miejsca.
Pomysł na ubranko poduszkowe kapitalny!!
OdpowiedzUsuńCiesze sie ze serduszka spodobaly sie malym wlascicielom:)
OdpowiedzUsuńJa dzis tez je pokaze na blogu.
pozdrawiam
Jak to na Walentynki, wszystko kręci się wokół serduszek, pozdrawiam
OdpowiedzUsuń