Przygotowania do urodzin córki J. pochłonęły nam dużo czasu i energii. Tym razem tortu nie musiałam robić, bo jedna ciocia zaproponowała, że zrobi niespodziankę fance Scooby Doo i zamówiła tort w kształcie tegoż psa. Mi nie udało by się z pewnością zrobić takiego.
A tutaj są torty, które zrobiłam sama na kolejne urodziny Sz. J. W. nie wglądają jak te spod rąk mistrzów cukierników, ale wszystkim smakowały.
Muszę kończyć, bo Julitka niecierpliwi się. Dostała w prezencie "makietę" pałacu z księżniczkami, rycerzami itp.do pokolorowania mazakami, które malują jak dmucha się w specjalną rurkę. Samej jest jej ciężko a ciekawa jest efektu końcowego i angażuje całą rodzinę.

Scooby Doo jest rewelacyjny. Sama chciałabym taki tort na urodziny. Swoje rzecz jasna :)
OdpowiedzUsuńBardzo ładne torty zrobiłaś aż ślinka leci i chciało by się takiego wpałaszować ^^ Dziękuję Ci za oddanie głosu na moją książkową zakładkę :)
OdpowiedzUsuń