Nie tylko ja mam bzika na punkcie zielonego ;). ten wazonik przywiózł mi mąż razem z rowerem, a rower też jest zielony;).
Trafiłam też na róże! Komplet blaszek urzekł mnie od razu, kolory zupełnie z innej beczki. Nosiłam się z zamiarem zakupu nowej tortownicy. Stare dwie stały się nieszczelne i zamiast czarnej - pospolitej mam taką właśnie. Do tego keksówka i blaszka do ciasta kruchego.
A tutaj inne zielone akcenty w moim domu.
i róże
Pada u nas dzisiaj cały dzień! W planach mieliśmy sadzenie drzew. Rano zanim zaczęło na dobre lać posadziliśmy 50 brzózek wzdłuż drogi zostało nam jeszcze 200 sztuk. Mamy też kilkadziesiąt lip, planujemy je posadzić przy ulu, no i świerki na choinki bożonarodzeniowe. Troszkę plany nam pokrzyżował deszcz, ale w gruncie rzeczy dobrze, że pada warzywo podlane, zboża zazieleniły się i wszystko jakby bardziej zielone, i rośnie w oczach.
A tutaj kwiaty dla MOJEJ KOCHANEJ MAMY nie wręczę Ci ich osobiście, ale są dla Ciebie i rosną na mojej grządce!
Ale śliczne zakupy. Zwłaszcza te blaszki bardzo mi się spodobały.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Iza
Kupiłam je w Selgrosie. Wczoraj w tortownicy upiekłam biszkopt i ułożyłam na nim truskawki z galaretką. Pyszota!
Usuń