Domek wśród brzóz

"Na starsze dzieci i ich nastawienie do bliźniego
wpływa w szczególny sposób
miłość rodzeństwa i domowa atmosfera."
Theodor Bovet

czwartek, 19 lipca 2012

Szycie moje

 
Jeszcze jeden post dzisiaj. Na gorąco padało, grzmiało. Zabrali prąd. Co tu robić?  
Dzieci zajęły się same sobą, grzecznie się bawią. 
Wyjęłam len, który przysłała mi Marta z bloga Meis-Ideis. Wykroiłam materiał na okładki zeszytów. Miałam kawałek zielonego lnu i połączyłam go z tym naturalnym. Podoba mi się bardzo. 
Jak tylko dali prąd włączyłam maszynę. 
Trwało to trochę, bo to nitka mi się urywała, to krzywo, ale wytrwałam do  końca. 
Lewej strony Wam nie pokażę ;o 
Jeszcze haftem krzyżykowym "podpiszę" do kogo będą należały zeszyty ubrane w te okładki.








W sobotę idziemy na ślub i wesele.
Zrobiłam na tę okazję kartkę.
Wzór haftu z Twórczych Inspiracji.





2 komentarze:

  1. okładki bardzo fajne :) zieleń z naturalnym kolorem lnu świetnie wygląda razem :) i karteczka Młodym na pewno się spodoba

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo Aga, jeszcze czekam na wersję z haftem, bo zapowiada się pięknie:)
    pozdrawiam gorąco
    Marta

    OdpowiedzUsuń