Nie miałam kiedy podzielić się z Wami wrażeniami z weekendu, który spędziłam z rodziną i znajomymi w Toruniu.
Zwiedziliśmy Stare Miasto, pobyliśmy ze znajomymi, zabraliśmy też dzieci do niewielkiego zoo.
Były lody i zimne napoje, bo sobota i niedziela były wyjątkowo gorące i parne.
Zbliża się kolejny weekend. Spędzimy go spokojnie w domu.
Zaczęłam robić przetwory dojrzała czarna porzeczka, wiśnie i jagody. Zrobiłam z nich soki i dżemy.
Stoją już na półkach w piwnicy.
W środę zrobiłam ciasto drożdżowe z serem i wiśniami. Przepis zaczerpnęłam z bloga Moje wypieki zmieniłam tylko owoce tam w przepisie były jagody. Po upieczeniu wyglądało tak.
Piszę tego posta na raty. Właśnie wróciłam ze spaceru z dziećmi i mężem.
Poszłam pochwalić się mu wygraną i tak spontanicznie wybraliśmy sie do lasu na maliny.
Są dojrzałe w poniedziałek pójdę z wiaderkiem i nazbieramy na nalewkę od przeziębienia.
Strasznie szybko przemija mi to lato. Ten tydzień spędziłam na intensywnej pracy .
Nie miałam czasu na jakikolwiek relaks. Jestem zmęczona, ale szczęśliwa.
Pozdrawiam wszystkich "Podczytywaczy"!
Zazdroszczę wojaży. A ciach wygląda apetycznie. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńkusisz tą porzeczką :)
OdpowiedzUsuńAgniesiu przesyłka od Ciebie dotarła już do mnie :)
uwielbiam takie niespodzianki, dziękuje bardzo...pochwalę się już niedługo jak zdjęcia zrobię :)
DZIĘKUJĘ