Domek wśród brzóz

"Na starsze dzieci i ich nastawienie do bliźniego
wpływa w szczególny sposób
miłość rodzeństwa i domowa atmosfera."
Theodor Bovet

piątek, 10 sierpnia 2012

Czas leci jak szalony!

Czas leci jak szalony! Mam jeszcze tyle do zrobienia przed wrześniem... ale ktoś kiedyś mi powiedział
"Roboty nie przerobisz zawsze będzie coś do zrobienia". 
Wczoraj tak sobie uświadomiłam, że tego lata mało czasu spędziłam z dziećmi na podwórku. 
W tamtym roku dość często wychodziłam z nimi na spacery, poznawaliśmy rośliny buszowały w lesie na malinach, jagodach i poziomkach. Albo poprostu bawiły się rysując na drodze patykiem. 
Żeby to zmienić po obiedzie jak tylko przestał padać deszcz poszliśmy. Nie było nas ponad 2 godziny. Dzieci najpierw chciały pobawić się w .... no właśnie jak ta zabawa się nazywa? Jedni mówią, że to zabawa w PAŃSTWA a inni ,że W WOJNĘ. Narysowałam im koło podzieliłam na 4 części, wybraliśmy kto jakie państwo reprezentuje. Julitka nasza patriotka zawsze wybiera POLSKĘ. 
Wygrałam nie dałam im forów zagrabiłam ich ziemię ;). 
Później bawiliśmy się w igrzyska olimpijskie- dyscyplina RZUT KAMIENIEM. 
Ku mojemu zdziwieniu i zaskoczeniu Szymon bardzo daleko rzucał. Nie potrafiłam rzucić tak daleko jak on. Może kiedyś będzie z niego jakiś olimpijczyk? 
Na koniec dziewczyny rysowały patykiem na drodze obrazki, a ja zmęczona siedziałam na kamieniach i patrzyłam... Kiedy te moje dzieci urosły? Szymon idzie już do 1 klasy, Julitka do zerówki, a Weronika jeszcze zostanie ze mną, chociaż krzyczy że i ona z Julitką będzie chodziła do szkoły. 
W drodze powrotnej do domu trafiła się nam "taksówka". 
To nie musiałam nieść Weroniki, bo już marudziła,że bolą ją nóżki.
Ale jak tylko zajechaliśmy przed dom zamiast usiąść odpocząć, poleciała dalej nie było mowy, żeby posiedziała. Skąd te dzieci czerpią siły i energię?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz