Domek wśród brzóz

"Na starsze dzieci i ich nastawienie do bliźniego
wpływa w szczególny sposób
miłość rodzeństwa i domowa atmosfera."
Theodor Bovet

poniedziałek, 14 października 2013

10 lat!

10 lat minęło niewiem kiedy?!. Trójka dzieci, wiele WIELKICH i małych uroczystości. Trochę smutku, trochę radości. Miłe chwile i te mniej przyjemne za nami. Ale dajemy radę KOCHAMY SIĘ, wspieramy. Co jeszcze przed nami? Jakie nowe doświadczenia? Idziemy do przodu razem przez kolejne lata :))
Dwa lata temu zgubiłam obrączkę i przez te 2 lata jej szukałam. Z pomocą świętego Antoniego, a ostatnio to nawet z pożyczonym wykrywaczem metali i nic, zapadła się pod ziemię -dosłownie. Zgubiłam ją zbierając ziemniaki podczas "wykopek", albo podczas wkładania gałęzi do rębaka. Po dwóch dniach zorientowałam się , że jej nie mam. Zdecydowaliśmy, że jeśli do 10 rocznicy ślubu nie znajdziemy to kupujemy nową. I właśnie ją dostałam:


Czasami szukam pretekstu , żeby sobie coś kupić i takim pretekstem była nasza rocznica. Jakiś czas temu wypatrzyłam pościel-piękną -w róże.




Było też mały obiad, tort i goście! 



 A tu nowa panna młoda!


12 komentarzy:

  1. To dopiero historia!!! Serdecznie pozdrawiam i dobrego życia Wam życzę!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Sylwia, szkoda że nie umiem tak pięknie jak Ty "ubierać" historii w słowa!

      Usuń
  2. To życzę kolejnych wspaniałych, wspólnych lat! pościel piękna a obrączka jest symbolem, ale to co tworzymy wspólnie jest bezcenne;) a torcik mniam;)

    OdpowiedzUsuń
  3. takie preteksty do świętowania są świetne...
    kolejnych lat w szczęśliwości!!
    śliczny bannerek :)
    i tort wygląda bajecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Serdecznie gratuluję okrągłej rocznicy!
    Niech Pan Bóg Wam błogosławi na kolejne lata.
    Pozdrawiam!
    Iza
    P.S Pościel przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dalszych długich lat w zdrowiu i szczęściu:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę Wam następnych, wspaniałych lat przeżytych w miłości i przyjaźni.Smutki większe, te bolesne jak również smuteczki towarzyszą nam zawsze,są przeplatane radościami i tak powinno być.Podobną przygodę z obrączką miała moja Mama,na wiosnę zgubiła a jesienią przy wykopywaniu warzyw z ogrodu znalazła się przerośniętą właśnie marchewką.Miejmy nadzieję ,że podobnie będzie z Twoją obrączką.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Agnieszko zapraszam do mnie po wyróżnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. witam :) jesteś moim Mikołajem w wymiance u http://strzepki-okruchy.blogspot.com, jednak nie mogę znaleźć Twojego mail, dlatego proszę napisz do mnie wiadomość, mój mail to minia234@o2.pl, a prześlę Ci wish-listę i mój adres

    OdpowiedzUsuń