Musiały dopaść mnie korzonki, żebym znalazła czas na napisanie paru słów. Nie nie leżę w łóżku, bo to podobno nie wskazane. Ale robię w domu tylko to co muszę. Pierwszy raz dopadła mnie ta dolegliwość. Myślę, że to po "wykopkach". Ziemia zimna, mokra, a ja na kolanach no i mam.
Ratuję się domowymi sposobami. Wczoraj sprawiono mi bańki ;)), smaruję się maścią rozgrzewającą i noszę termofor. Wczoraj musiałam wyjechać z domu na wizytę umówioną pół roku temu i wzięłam silny lek przeciwbólowy- bolało mniej i mogłam w miarę normalnie chodzić, ale zawroty głowy miałam okropne. Więcej nie sięgnę po ten specyfik.
Jakby tego było mało okazało się, że Szymon ma ospę wietrzną. Został w domu już zsypany cały, dziewczyny kładąc się spać zaczęły się drapać. Narazie nic nie widzę, ale znając życie i one zachorują. Tyle na bieżąco.
Zanim się rozchorowaliśmy były wspomniane wykopki, zerwaliśmy jabłka na zimę. Winogrona białe i czerwone stoją w słoiczkach w postaci soku. Pierwszy raz robiłam sok z białych winogron. Zerwaliśmy paprykę jeszcze zieloną, bo w tym roku rosła na gruncie i przestraszyliśmy się przymrozków, które były. Pomidorki też w słoikach w postaci keczupu. Buraki zostały na polu ponadgryzane jak jeszcze nigdy. Główne podejrzane to myszki niewiele nam zostawiły. Za to marchewki nie ruszały jest niewielka ale jest jej dość dużo.
No i to co moje dzieci lubią najbardziej....
... zbierać grzyby. Codziennie po szkole do lasu i kosz koźlaków, kobiałeczka pieczarek i kilka sztuk prawdziwków i podgrzybków.Tyle na dziś w skrócie - dobrej nocki!
Bardzo mi przykro ,że tak cierpisz.To paskudztwo atakuje bez ostrzeżenia i lubi mocno dokuczyć.Musisz już teraz uważać jak się schylasz, jak coś sięgasz bo lubią się powtarzać.Grzyb jak malowany powiedz jeszcze ,że zdrowy bez robaczków.Wczoraj zrywaliśmy winogrona w tym roku po prostu zatrzęsienie. Nastawiłam pierwsze w swoim życiu wino jestem ciekawa czy cokolwiek z tego będzie.Pozdrawiam i życzę zdrówka
OdpowiedzUsuńTen okaz był bez robaczków. My mamy wino jeszcze sprzed 8 lat, więc w tym roku zrobiłam sok.
UsuńDużo zdrówka!!!! ach, taki okaz - sama radość!!
OdpowiedzUsuńŚciskam
Jak były ciepłe noce po ulewach to rosły w oczach te grzyby. Dziękuję
UsuńZdróweczka dla Was dużo! grzyb ale okaz;) ja robiłam sok z fioletowych winogron;) udanego dnia !!
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że do soboty mi przejdzie ciekawi mnie tylko czy i dziewczyny weźmie ta ospa- narazie nic po nich nie widać.
Usuń