Wróciłam! Czuję się jakbym była w jakiejś podróży! Od dnia przykrej wiadomości minął zaledwie tydzień a ja czuję jakby to było bardzo bardzo dawno temu. Życie, które narodziło się we mnie nagle przestało żyć. Za mną trudne dni, a przede mną...? Nie wiem co czeka mnie moją rodzinę? Jak jeszcze Bóg nas doświadczy? Wiem natomiast, że mam wspaniałego męża, trójkę zdrowych dzieciaczków, Aniołka i rodzinę, która daje nam wsparcie. Trzeba iść dalej, do przodu.
tak mi przykro, nie wiem co napisać. tulam Cię
OdpowiedzUsuńPrzytulam Cie mocno i jestem myślami z Tobą,bardzo mi przykro.Żadne słowa nie pocieszą Ciebie w tym momencie, z ta stratą musisz uporać się sama.Przesyłam ciepłe pozdrowienia
OdpowiedzUsuńMnie również przykro,wiem co czujesz bo sama dwa razy przez to przeszłam ,trzymaj sie ,pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń
OdpowiedzUsuńdobre myśli kieruję ku Tobie :)
a Aniołek ma tam swoich małych Aniołkowych Przyjaciół...nie jest sam jak i Ty nie jesteś...