Mamy śliczną białą zimę. Widoki są cudowne! Wszystko byłoby ok gdyby człowiek mógł się tymi urokami cieszyć tak beztrosko. Niestety dorośli muszą jechać do pracy, dzieci do szkoły. Mój mąż od poniedziałku żeby wyjechać od 5 rano odśnieżał sobie drogę, potem drugi raz wieczorem, bo ciągle pada i wieje. Służby, jakoś nie kwapią się żeby do nas dotrzeć. Zastanawiam się po co my płacimy podatki i inne "daniny" na rzecz państwa, gminy? Dzieci do szkoły nie poszły, za to cieszą się, że mogą brodzić w zaspach po kolana. Kiedy byłam dzieckiem też mogłam godzinami biegać po podwórku. Nie przeszkadzał mi padający śnieg, nie martwiłam się, że zmarznę. Dzisiaj nosa bym nie wysadziła z domu gdybym nie musiała. Zestarzałam się?!
Nasz krajobraz za oknem wygląda tak:
Najbardziej to mi się podobają te zaspy na oknie. Natasza też z chęcią schowałaby się w ciepłym domku. Weszła na parapet zewnętrzny okna na poddaszu i miauczała, żeby ją wpuścić.
Dzieci chcą jutro do szkoły. Nudzi się im w domu. Szymon bardzo chce jechać , bo ma być konkurs kolęd, ale czy odbędzie się? Czy dzieci dotrą do szkoły? Dzisiaj autobus nie zawiózł dzieci - nie dojechał.
Zima jak z pocztówki ,wygląda pięknie ale utrudnia życie to prawda.Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńwow...taka zima to jest ZIMA!!!
OdpowiedzUsuńjakbym Ci pokazała jaki ja mam obecnie krajobraz za oknem to byś pomyślała, że to deszczowy listopad! ;)
zaspy na oknie niczym pierzynka ;) a kiciuś jakby pozował w Shreku ;)
W taką pogodę kubek gorącej czekolady i relaks przy książce na fotelu bujanym ;) :)
piękna szopka w głównym banerku!
POZDRAWIAM
Aguś, przez ten biały puch jeszcze bardziej zrobiło się świątecznie :) Pozdrawiam ♥♥♥
OdpowiedzUsuń