Miało być o pszczołach, ale jak mój mąż wczoraj wrócił z pracy to...
Przywiózł mi niespodziankę i od proga:
"Mam coś dla Ciebie tylko się nie zdenerwuj, bo nie wiem czy Ci się spodoba".
I już samo to stwierdzenie mnie zaniepokoiło. Jak wie, że mogę być zła to czemu robi mi taką niespodziankę? Poszłam po tę "niespodziankę" - kupił nowe oświetlenie do sypialni.
Poszedł do sklepu po żarówkę a wyszedł z lampą. Najpierw się zdenerwowałam, bo to ja miałam i chciałam, mało tego od dłuższego czasu szukałam ciekawego i najładniejszego, i najbardziej odpowiedniego oświetleni do naszej sypialni. Byłam oczywiście zła, ale zaraz jak zawiesił to mi przeszło poza tym obejrzałam i stwierdziłam, że jeśli mi się znudzi to mogę wymienić materiał na abażurze.
Trzeba jeszcze będzie zmienić miejsce tej lampie, żeby była nad łóżkiem.
Poza tym ze studiów do domu zjechał najmłodszy brat męża przywiózł dzieciom małe upominki.
różaniec to jest :)
OdpowiedzUsuńa abażur fajna sprawa, bo można jak napisałaś zmieniać materiał jak się zbudzi-lubię takie rozwiązania :)
Niechcący wyszedł konkurs, jak jest konkurs-dobra odpowiedź to musi być nagroda. To czekaj Kochana na przesyłkę niespodziankę;))
OdpowiedzUsuńnaprawdę? i kto tu szaleje? ;)
OdpowiedzUsuńdziękuję, ale cudnie! :)
Pozdrawiam Agnieszko!