Dzień Matki dla mnie zaczął się już w piątek. W szkole u Szymonka była akademia, niestety w tym roku mój syn nie miał wierszyka, bo jak mi powiedział nie chciał. Niejednej mamie popłynęły łzy wzruszenia, no cóż taki dzień. Po akademii dzieci złożyły życzenia i obdarowały mamy w tym roku- kolczykami. Byłam zaskoczona, dostałam kolczyki w kolorach, które lubię- zielonym i niebieskim. Przypadek?
Córki obdarowały mnie też biżuterią w tych barwach, Julitka miała powiedzieć wierszyk, ale podczas składania życzeń stwierdziła, że tata za krótko ją uczył.
A teraz to czym ja obdarowałam swoją Mamę i Mamę mojego męża.
Kiedyś "uratowałam" ceramiczną doniczkę i właśnie nadszedł jej czas dziś wygląda tak:
i stoją w niej hortensje, to podarunek dla Mamy mojego męża.
Moja mama otrzymała od nas naszyjnik z bursztynów i kwiaty na podkładkach pod kubki i na kartce.
(zapomniałam zrobić zdjęcia podkładkom).
Do tego był smaczny obiad przygotowany przez Teściową i słodkie ciasta, które upiekłam Ja.
i przyjemnie spędzony dzień :)
OdpowiedzUsuńPiękne to wszystko...a ozdobiona donica, naprawdę piękna!
:)
Piękne prezenty a donica fantastyczna!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)