"Palma bije nie zabije, bo za tydzień Wielki Dzień malowane jajko zjem!"
Pamiętam to z dzieciństwa. ... Zawsze starałam się wstać pierwsza i "wypalmować" wszystkich.
W tym roku pierwszy raz zrobiłam sama Palemkę Wielkanocną i razem z dziećmi zaniesiemy ja w niedzielę do Kościoła.
Poza tym przeglądając gazety w poszukiwaniu jakiejś nowej i ciekawej dekoracji. Znalazłam w WENIE pomysł na wieniec wielkanocny z bibułki. Julitka od razu zapaliła się, żeby go zrobić. No i jest!
Ptaszek troszkę mi nie wyszedł ;-)
Zostały nam do zrobienia pisanki, mamy kilka wydmuszek z poprzedniego roku, ale co roku robimy kilka nowych.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz