Jesteśmy troszkę przeziębieni wszyscy i pogoda jest nie zimowa, a my lubimy śnieg, ale dzisiaj nastroje nam się poprawiły, bo piekliśmy rogaliki drożdżowe z kremem NUTELLA.
Tak na poprawę samopoczucia i szlachetny cel.
W szkole Szymonka cały tydzień trwa sprzedaż naszych wypieków, a pieniążki pójdą dla potrzebujących dzieci. Cel szlachetny i rogaliki rosły jak szalone. Pomagały mi córki, na początku z wielkim zapałem, ale Weronika zaczęła przeszkadzać i wysłałam ją do babci. Julitka kilka zwinęła, ale jak to moja Julitka - szybko znudziło ją to zajęcie i też poszła.
Mam nadzieję, że będą wszystkim smakowały.
Zapomniałam zrobić zdjęcia po upieczeniu...
Ale ślicznotka i mała pomocnicza. Rogaliki na pewno wyszły przepyszne.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Iza