Tydzień temu niespodziewanie nadeszła zima. Jednakowo niespodziewanie mój mąż postanowił przesadzić tuje. Duże dorodne tuje, bo w miejscu, którym rosły postanowił posadzić drzewka wiśni. Bardzo lubimy sok wiśniowy, pleśniaka z wiśniami, a stare drzewka mało owoców rodzą. Od kilku lat kupujemy te owoce, a wiadomo nie ma jak swoje własne. Sadzonek jeszcze nie kupiliśmy.
Niewiem czy jeszcze tej jesieni je posadzimy, bo może za późno? A może lepiej na wiosnę?
No i jaką odmianę wybrać?
Tuje tworzą teraz szpaler, który ma zasłaniać ALTANĘ!
Tak ALTANĘ, która jest w planach od kilku lat. Miejsce wybrane to może i doczekamy realizacji ;)) Przy okazji zmieni się też moja rabata kwiatowa. Dwie największe tuje rosły na jej obrzeżach po ich wykopaniu musiałam zrobić porządek z cebulami. Nie wiem czy nic im się nie stanie, bo jak kończyłam je zakopywać zaczął padać śnieg a w nocy był spory mróz. Cóż okaże się wiosną czy zakwitną.
A tutaj jeszcze kilka fotek ze spaceru po lesie zanim spadł śnieg.
Wczoraj dzieci znalazły cztery prawdziwki, suszą się na kuchni do wigilijnej kapustki. Mniam ;)
To już nie długo.
Dzieci bardzo lubią śnieg wczoraj jeszcze go troszeczkę było. Uprosiły mnie, żebym je wypuściła na podwórko, choć nie bardzo chciałam, bo są "zasmarkane", a na dworze strasznie wiało. Uległam... Zebrały śnieg w jedno miejsce i dzisiaj tylko w tym miejscu jeszcze jest taka mała kupka.
Czasem niewiele trzeba, aby sprawić im radość. Mokre i zziębnięte wróciły, nie wróciły przyprowadziłam do domu, ale jakież szczęśliwe ;)!!!
Odwiedziliśmy groby, dzisiaj też wieczorem wybieramy się na "spacer wspomnień"!
Lubię taki spacer wieczorkiem, kiedy jest ciemno i jedyne światło to płomienie zniczy.
Masz zadziwiająco dużą działkę, możesz manewrować roślinkami do woli. Zdjęcia jesieni cudnie wyglądają. Pozdrawiam cieplutko :)
OdpowiedzUsuńNie martw się cebulkom nic się nie stanie,ja swój spacer wspomnień już odbyłam, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCo do wiśni, to nie powiem, ale cebulom nic nie będzie.Altanka z pewnością przydałaby się. Tuje już na nią czekają:)). Jak duża jest twoja działka?Końca nie widać:)))
OdpowiedzUsuńCebulki na pewno dadzą radę. Agnieszko nie mogę znaleźć maila do Ciebie możesz mi podać?
OdpowiedzUsuń