Podobają mi się rzeczy szyte przez dziewczyny na różnych blogach. Sama nie mam dużego doświadczenia, ale mam maszynę i chęci, więc czasem coś wyczaruje.. Jest wiele technicznych niedociągnięć, ale tak dla siebie i do domu może być.
Bardzo mnie urzekły torby, notesy, które szyje Kaja z bloga made in kasia. Zamówiłam u niej dwie okładki i wczoraj dostałam pachnącą, mięciutką paczuszkę. Wielkie dzięki Kasiu!
Filc jest taki cieplutki milutki i super wygląda w połączeniu z innymi materiałami i lamówkami.
Bardzo też lubię len i jakiś czas temu pokusiłam się i uszyłam okładki na zeszyty dla Szymona i Julity.
Szymona okładki są z naturalnego lnu połączonego z lnem zielonym, a Julitki z fioletowym.
Zielony został po uszyciu serwetek, a fioletowy uzyskałam farbując potrzebne kawałki lnu naturalnego.
Dzisiaj znalazłam też chwilę i uszyłam tak na próbę woreczki. Miał być jeden a wyszły trzy. Przygotowywałam się do ich uszycia już jakiś czas, wertując SEKRETY DOBREGO SZYCIA, które zostawiła mi siostra. Oczywiście jak to ja zawsze muszę zrobić coś po swojemu. Dlatego nie do końca zrobiłam tak jak było napisane. Jeszcze są nie skończone, gdyż chcę przenieść na nie jakieś grafiki. Zrobię to jak tylko przyjdzie przesyłka z medium do tkanin.
Narazie woreczki wyglądają tak:
Zaczyna być Świątecznie.
Na koniec coś słodkiego w tym tygodniu piekłam orzeszki, które zawsze kojarzą mi się ze Świętami Bożego Narodzenia. Miałam Małego-Wielkiego pomocnika!
Jak piekłam orzeszki,widzę ciasto na stole i orzechy w łupinach? Woreczki uszyłaś świetne jak dodasz grafiki ,pewnie z motywem świątecznym to będą ładna ozdobą,pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMam specjalną formę-patelnię do pieczenia skorupek
Usuń