Domek wśród brzóz

"Na starsze dzieci i ich nastawienie do bliźniego
wpływa w szczególny sposób
miłość rodzeństwa i domowa atmosfera."
Theodor Bovet

sobota, 6 października 2012

Natasza i Lusia

Zaczął się rok szkolny, dwója chodzi do szkoły, a ja z Weroniką siedzimy w domku. 
Myślałam, że nadrobię zaległości blogowe, ale nic z tego. Nadeszła jesień, skończył się wrzesień, zaczął październik, a z nim przyszła do nas choroba bostońska. Wczoraj wieczorem z taką diagnozą wróciliśmy z Weroniką od lekarza. Mam nadzieje, że starsze dzieci nie zarażą się. 
Dwa dni temu była nasza 9 rocznica ślubu spędziliśmy noc z Weroniką w łóżku drapiąc jej stopy. Trzeba przyznać noc inna jak wszystkie- wyjątkowa;))
Tego dnia też powiększyła się nasza Rodzinka. 
Mąż przywiózł nam kotkę Nataszę z małym kociakiem Lusią. 
Poprzedni właściciele dowiedzieli się, że problemy zdrowotne ich syna związane są z alergią na kota. Natasza i Lusia zamieszkały w naszej stodole. Dzieci cieszą się i kilka razy dziennie je odwiedzają. Nawet chorą Weronikę ciepło ubrałam i na chwilkę tam zaprowadziłam.




4 komentarze:

  1. Słodko razem wyglądają:) Życzę zdrówka dla wszystkich. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcie, dzieciaki zapewne o niczym innym nie mówią jak o kocich sprawach.Skąd ja to znam....Życzę zdrówka dla córci,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, zdrówka życzę, a Wam dalszych 100 lat razem!
    kociaki przesłodkie, i fajny domek mają. pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję, zdrówko się przyda , bo już cała trójka chora.

    OdpowiedzUsuń