Musiały zostać rozebrane belki maskujące łączenie płyt. Zdjęta została szalówka świerkowa. Część tych elementów uległa zniszczeniu podczas rozbierania, więc trzeba było zrobić nowe. Niestety jak to mówią "szewc bez butów chodzi", tak i u stolarza ;)) Mąż nie miał czasu na to żeby wykończyć tę łazienkę. Aż w tym miesiącu doczekałam się. Jeszcze szukam odpowiedniego oświetlenia, może ktoś ma jakiś ciekawy pomysł?
Tak było
A tak jest teraz. W lustrze odbija się nasze podwórko;)
Belki są teraz w naturalnym kolorze i zabezpieczone olejem.
Pierwotnie były w kolorze futryny i drzwi.
Miłej i ciepłej niedzieli!
Okno w łazience to jest podstawa!!! Świetna sprawa!! Efekt naprawdę całkiem-całkiem!! Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń